Witaj na moim blogu!

jeszcze na poprzeczce w stronę jądra kilka razy zmienię kolor włosów spalę ostatnie wersy dym zamienię na niebieską mgłę wtedy przejdzie po wodzie moje ostatnie i pierwsze w samo centrum

Warto przeczytać

27/12
2025

momentami

 

momentami

czasami nie ma we mnie zgody

szczególnie kiedy wyraźniej czuję

zapach ziemi uwalnia świadomość

wypełnioną wilgocią deszczowych dni

 

krew pulsuje w nadgarstkach

jak czas który płynie ruchem jednostajnym 

bez nagłych nieznanych zwrotów  


pozostawiają we mnie osady

odkładają się w kościach

przyciemniają barwę tęczówki

na skórze żłobią siatkę

coraz bardziej gęstą


wypełnia pozostałe szczeliny

naturalnym zapisanym od narodzin

spoiwem wpisanym w kosmiczny porządek

przekraczania kolejnej granicy


aż do ostatniej bez wpisania w pamięć


Obraz Ted Erski z Pixabay

Komentarze

  1. Twoje słowa osiadają głęboko w człowieku... Ta ostatnia granica bez pamięci jest prosta i przejmująca. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za Twoje słowa. Są dla mnie bardzo ważne. Staram się, żeby chociaż jeden wers zatrzymał...

      Usuń
  2. Piękny wiersz i poruszający.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję i serdecznie Ciebie pozdrawiam.

      Usuń
  3. Wiersz zmusza do refleksji.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i cieszę się, że wersy zatrzymały.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Podoba mi się, jak opis fizycznych doznań – zapach ziemi, puls krwi, zmiany w tęczówce – staje się metaforą upływu czasu i gromadzenia doświadczeń. Jest w tym coś bardzo osobistego, niemal intymnego, a jednocześnie uniwersalnego – każdy z nas nosi w sobie „osady” przeżyć, które zostawiają ślad w ciele i świadomości. To refleksja nad przemijaniem, ale bez dramatyzmu, bardziej spokojna, obserwacyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za Twoje słowa. Myślę, że takie odczucia i takie "osady" pojawiają się w nas, tylko nie zawsze je dostrzegamy. Cieszę się bardzo, że dzięki wersom coś pozostaje i w nas, albo pozwala nam to dostrzec na nowo.

      Usuń

Prześlij komentarz

Copyright © Refleksy