2025
krew z krwi
krew z krwi
dla wszystkich moich prakobiet
w moich żyłach płynie wasza krew
wszystko co kiedyś się wydarzyło
czy tego chcę czy nie chcę jest moje
słowa myśli codzienne gesty
w milczeniu niedopowiedziana reszta
i słony smak łez w chwili buntu
na bezsilność wobec
w moich oczach zbierają się wtedy chmury
cierpkie wersy zaczepione na wargach
przetrawione w moim gniewnym ja
więc wstaję i wyrzucam je na światło dzienne
walczę za was przełamując tradycję
stereotypy wpisane w pokolenia moich pra
w ich imieniu krzyczę stop temu co w genach
z rozmysłem depczę ogniska zła
mocą wyrosłą z waszych nabrzmiałych ciszą dni
pokonałam w sobie złość
narodziło się zrozumienie i wdzięczność
za każdy wasz oddech spracowane dłonie
wszystkie dni wpisane w kiedyś
teraz idę bez strachu bo jestem mocna
waszą niezawinioną bezsilnością
przecieram nowe ścieżki
dla kolejnych kobiecych ogniw w rodzie
bo ktoś musiał to zrobić dla was i dla nas


Piękny i mocny wiersz. Czuć w nim historię, walkę i wdzięczność wobec przeszłych pokoleń kobiet. To niezwykłe, jak słowa potrafią przemienić złość w zrozumienie i siłę, by iść dalej, otwierając nowe ścieżki dla kolejnych ogniw w rodzie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:-)
Wiersz miał być mocny. O historii powstania może uda mi się napisać na drugim blogu, z naciskiem na "może". Bardzo dziękuję za wnikliwe wejście w wiersz i odczytanie tego co naprawdę ważne. To wszystko już odbyło się jakiś czas temu, ale dopiero teraz przyszedł czas by mógł "wyjść" na zewnątrz.
UsuńPozdrawiam bardzo serdecznie Ciebie i Puszka.
Piękny wiersz. I tak historia się wciąż pisze, siła przekazywana z pokolenia na pokolenie bo trzeba pamiętać o swoich korzeniach. Niezwykłe wersy
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
To prawda, historia się pisze. Po pewnym spotkaniu przekonałam się, że różne historie u różnych osób, a jednak są do siebie bardzo podobne. Czasem wystarczy się otworzyć...
UsuńPięknie napisane!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję!
UsuńPięknie! I te prakobiety. No cóż rzec - brawo!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Joanno. Wiersz długo "tkwił" w środku, ale w końcu przyszedł czas by ujrzał światło dzienne.
UsuńPiękny wiersz. Ktoś musi być prowodyrem dla dobra przyszłych pokoleń :)
OdpowiedzUsuńTo prawda i padło na mnie :)
Usuń