2026
Strumienie (myśli) - 1
strumienie (myśli)
wyrzucam na zewnątrz to co uwiera
rozmowy które nic nie wnoszą konkretnego
zdarzenia które nie są przypadkowe
a jako wypadkowe bezczynności
i odwracania wzroku od ważnych spraw jak najdalej
paradisy w których mieszka tylko powierzchowność
zanurza się coraz głębiej we własnym morzu absurdów
sypią się coraz gęściej jak płatki śniegu
(nie obrażając ich idealności i przejrzystości)
z pustym śmiechem z byle czego i słowem
które nic nie oznacza w normalnym języku
zapomniane przetarte szlaki bez mrugnięcia okiem
wykreślone czarnym mazakiem z listy postanowień
idealna sylwetka i sztuczne usta
im większe tym lepsze na pierwszych miejscach
stronach brukowców i bezlajków na insta
ważne by istnieć i brylować w tym plastikowym świecie
bez wysiłku za wszelką cenę pozbawiać się człowieczeństwa
to jest cel samozniszczenia w imię wyższych celów
których nawet nie potrafią dobrze nazwać
bo tylko na chwilę rodzi się gwiazda
na jedno mgnienie rolki
i znika w plejadach jej podobnych
bez autentyczności w samej sobie


Piękne słowa :). Niech zostaje tylko to co prawdziwe :)
OdpowiedzUsuńTo prawda, niech pozostanie, bo sztuczność szybko znika zastąpiona inną sztucznością :)
UsuńW dobie internetu ta autentyczność mocno się gubi... Świetny wiersz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)