Witaj na moim blogu!

jeszcze na poprzeczce w stronę jądra kilka razy zmienię kolor włosów spalę ostatnie wersy dym zamienię na niebieską mgłę wtedy przejdzie po wodzie moje ostatnie i pierwsze w samo centrum

Warto przeczytać

17/01
2026

Strumienie (myśli) - 1

 

Obraz MH Rhee z Pixabay

strumienie (myśli)


wyrzucam na zewnątrz to co uwiera


rozmowy które nic nie wnoszą konkretnego

zdarzenia które nie są przypadkowe

a jako wypadkowe bezczynności 

i odwracania wzroku od ważnych spraw jak najdalej 

paradisy w których mieszka tylko powierzchowność

zanurza się coraz głębiej we własnym morzu absurdów


sypią się coraz gęściej jak płatki śniegu

(nie obrażając ich idealności i przejrzystości)

z pustym śmiechem z byle czego i słowem

które nic nie oznacza w normalnym języku


zapomniane przetarte szlaki bez mrugnięcia okiem 

wykreślone czarnym mazakiem z listy postanowień

idealna sylwetka i sztuczne usta 

im większe tym lepsze na pierwszych miejscach

stronach brukowców i bezlajków na insta

ważne by istnieć i brylować w tym plastikowym świecie

bez wysiłku za wszelką cenę pozbawiać się człowieczeństwa

to jest cel samozniszczenia w imię wyższych celów

których nawet nie potrafią dobrze nazwać


bo tylko na chwilę rodzi się gwiazda

na jedno mgnienie rolki 

i znika w plejadach jej podobnych

bez autentyczności w samej sobie


Komentarze

  1. Piękne słowa :). Niech zostaje tylko to co prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, niech pozostanie, bo sztuczność szybko znika zastąpiona inną sztucznością :)

      Usuń
  2. W dobie internetu ta autentyczność mocno się gubi... Świetny wiersz.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Refleksy