27/01
2026
2026
nie można milczeć
Fotografia ze strony: https://kombatanci.gov.pl/index.php/pl/
81 rocznica wyzwolenia Auschwitz...
nie można milczeć
czasami przechodzę przez sny
o fioletowych jeziorach
po drugiej stronie chodzą koty
plączą się między nogami
z pokolenia obozowych traum
patrzą na mnie i pytają wzrokiem
dlaczego tak szybko zapomnieliśmy
mówiliśmy nigdy więcej
słowa zagubiły się w chaosie
czyny przekreślają wszystko
tylko ten jeden dzień
przypomina tory dymy istnienia
które wciąż czekają
na spełnienie obietnicy
zarysy coraz mniej wyraźne
gaśnie światło w oczach
tych którzy przeżyli
tylko łza czasami spłynie
nie wiem co mam powiedzieć
kiedy kruszy się ład
przecież pamięć nie jest ciężarem
więc pamiętam w Waszym imieniu


Wspaniały wiersz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Bardzo dziekuję i serdecznie pozdrawiam.
UsuńTe fioletowe jeziora i koty między nogami – taki subtelny, surrealny obraz, a jednocześnie głęboko bolesny. Czyta się to jak czułą, ale bolesną refleksję nad tym, że „nigdy więcej” czasem pozostaje tylko słowem.
OdpowiedzUsuńTak i to właśnie jest najsmutniejsze, że szafujemy słowem, ale nic z tego nie wynika, a nawet pogłębia się czarna wizja. Oby jednak nie...
UsuńBardzo mocny wiersz.
OdpowiedzUsuńCzytałam go z ciszą w sercu, bo tu cisza mówi najwięcej. To pytanie o pamięć i odpowiedzialność zostaje długo po przeczytaniu ostatniego wersu. Dobrze, że nie milczysz. Dziękuję.
Dziękuję, czasami trzeba pozostawić "coś" w ciszy, w zamyśleniu, lecz czasami trzeba przypomnieć...
Usuń